[44]

Luty 7, 2010

październik 2009, Kraków-Kazimierz

A Ty kim będziesz, jak dorośniesz?

[43] Wenecja.

Luty 3, 2010

Wenecja. W końcu czuję, że żyję.

Ten pomost powyżej znosił nasze wygłupy i tony włoskiego jedzenia przez 2 h. Bo zdjęcia miałam w duszy. Nie robię dla NG. Przyjechałam odpocząć i smakować życie, o.

No i pocztówka.

[42] Wakacje.

Styczeń 13, 2010

wakacje 2009, Gdańsk/Kraków

Czyli robimy wszystko, by się nie uczyć. Całkiem sprawnie mi to idzie. Lepiej, niż opanowywanie skanera.

Dziś, jak zwykle, wp zafundowało mi poranne odmóżdżenie. “Najważniejsze rzeczy w życiu kobiety”.

I wiecie co? Co do drugiego się zgodzę, zwłaszcza po ostatniej całonocnej walce w celu odzyskania paru wspomnień.

[41] Poranki.

Styczeń 13, 2010

11.01.2010, Kraków

Wyszedłeś o 13 z domu, z zamiarem pójścia na obiad, wracasz dokładnie 24 h później. Wchodzisz do studni i widzisz “królika przytulającego piwo”, przechodzisz kawałek dalej i wszystko staje się jasne…

Uwierzcie, z boku wygląda jak króliczek przytulający piwo!

Ciężki poranek.

Totalny brak weny zrzucam na sesję, ale… Nie chce mi się i tyle.

[40]

Styczeń 13, 2010

12.01.2010, Kraków

KARTA przysłała mi pamiątkę :) . Nie powiem, 2 zdjęcia zajmujące razem 4 strony potrafią pokrzepić.

Szkoda tylko, że ostatnio weny brak. I czasu.

[39]

Styczeń 3, 2010

1.01.2010, Kraków-Rynek

W ostatnią noc 2009 stałam w punkcie, który wytoczyłam sobie w 2008. Sama.

Oby ten był lepszy i żeby w końcu wszystko się udało. Chyba tylko tyle.

[38]

Grudzień 27, 2009

26.12.2009, Gdańsk-Brzeźno

Rozkopali mi plażę, no.

[37]

Grudzień 25, 2009

lato 2009, Pruszcz Gdański

Psy nie idą do nieba.

[36]

Grudzień 22, 2009

18.12.2009, Kraków-Kazimierz

[35]

Grudzień 17, 2009

xx.yy.2008-2009, Kraków-Rynek

Do 4 stycznia nie istnieję dla UJ. Alleluja.

Staram się przypomnieć sobie coś dobrego.